Poczuj wiosnę - poranny rytuał dla każdego!

 

Wiosna już się zaczyna na poważnie - kaloryfery rzadziej grzeją, słońce częściej wychodzi, choć wiadomo, kwiecień-plecień oznacza, że wciąż zdarzają się niespodziewane chłody. Sprawdź poranny rytuał, który przygotuje Twoją skórę na każdą pogodę!

 

Jak zacząć dzień, żeby był dobrym dniem? Albo nawet - dla Twojej skóry - znakomitym dniem? To wymaga tylko kilku prostych kroków, które, wykonane każdego poranka, zapewnią Ci cudowny start!

Krok pierwszy - oczyszczanie

 

Jak wiadomo, pielęgnacja skóry zaczyna się od jej oczyszczania - zarówno wieczorem, jak i rano. O porannym umyciu twarzy zdarza nam się zapominać: przecież nie mamy makijażu, a przez noc tylko spaliśmy, więc co mogło się stać?

 

Pamiętajmy, że przez noc nasza skóra wciąż wytwarza sebum. Do niego zaś może “przyczepiać się” kurz, roztocza i inne zanieczyszczenia obecne na naszej pościeli. Poszewek też nie zmieniamy codziennie, co sprawia, że mogą na nich być obecne bakterie, które mogą powodować problemy skórne. To znaczy, że rano warto ją dodatkowo oczyścić!

 

Do tego świetnie sprawdzi się żel lub pianka - zazwyczaj łagodniejsza i delikatniejsza pianka (np. Foa-m my god!) wystarczy do zmycia nocnych zanieczyszczeń z twarzy, ale w przypadku nadmiernej produkcji sebum, jeśli pocimy się w nocy lub spaliśmy w pościeli sprzed kilku dni, żel Holy harmony może okazać się równie przydatny.

Po umyciu twarzy wycieramy ją miękkim, bawełnianym ręcznikiem - nie pocierając zbyt mocno! Dobrze jest używać do tego celu osobnego ręcznika, z którym nikim się nie dzielimy i który służy tylko do twarzy.

Krok drugi - tonik

 

Tonik to kolejny etap pielęgnacji porannej - a przy tym także kolejny etap, który często pomijamy! Zupełnie niepotrzebnie, bo tonik ma dwa podstawowe zadania: dostarczenie skórze dawki składników odżywczych oraz wyrównanie jej pH do odpowiednio, fizjologicznego powodu. Działanie niektórych toników skłania się bardziej ku jednej lub drugiej stronie, ale niezależnie od tego, takie kosmetyki są niezwykle przydatne. Spora część z nich sprawdzi się także w ciągu dnia jako odświeżenie skóry!

Naszym wyborem jest Don’t react - tonik do twarzy z niacynamidem i kompleksem postbiotycznym. Zadba nie tylko o nawilżenie skóry, ale także uzupełni jej naturalne bariery ochronne, a dzięki ekstraktowi z pieprzu tasmańskiego doskonałe łagodzi i wycisza. Z jego pomocą doskonała baza pod pielęgnację (i ewentualnie późniejszy makijaż) to bułka z masłem!

Krok trzeci - serum

 

Serum jest niezwykle ważne - to skoncentrowana dawka składników odżywczych w lekkiej formie. Ponieważ za nami zima, czyli czas, w którym mało mamy słońca, za to często przebywamy w ogrzewanych, suchych pomieszczeniach, nasza skóra potrzebuje solidnego zastrzyku energii i witalności.

 

Niekwestionowanym czempionem w kategorii rewitalizacji, rozświetlania i wygładzenia jest serum z potrójną witaminą C Wake-up shot! Dlaczego?

 

  • Po zimie nasza skóra jest często poszarzała, matowa i pozbawiona blasku. To głównie efekt odwodnienia, o które nietrudno, kiedy wciąż zmieniamy temperaturę otoczenia, dogrzewamy mieszkania, biura i samochody, a dodatkowo wychodzimy na mróz bez odpowiedniego zabezpieczenia skóry. Wake-up shot! pomaga skórze odzyskać energię i witalność, dzięki czemu wraca jej zdrowy, atrakcyjny blask.

  • Suche powietrze i chłód sprzyjają także osłabieniu bariery hydrolipidowej skóry, a to pogłębia problem odwodnienia, ale może także stanowić przyczynę powstawania niedoskonałości, takich jak wypryski czy nadwrażliwość. Emolienty i oleje, które znajdziemy w składzie serum Wake-up shot!, skutecznie tę barierę uzupełniają i chronią skórę.

  • Potrójna dawka witaminy C, która jest niezwykle silnym przeciwutleniaczem, to także niezwykła pomoc w niwelowaniu przebarwień. Oprócz słońca, winne im są także niedoskonałości, stany zapalne oraz zmiany hormonalne. Niezależnie od tego, skąd się wzięły, większość z nas chciałaby je rozjaśnić i uniknąć ich w przyszłości. Stabilna forma witaminy C AA2G, ekstrakt z aceroli i wyciąg ze śliwki kakadu to skuteczna receptura na to, właśnie to osiągnąć!

Nie wspominamy już nawet o działaniu odmładzającym, regenerującym i nawilżającym serum, bo ten tekst stałby się wyłącznie laurką dla niego. Ale nie bez powodu serum z potrójną witaminą C Wake-up shot! jest naszym stałym bestsellerem! Więcej o nim dowiecie się TUTAJ!

Krok czwarty - nawilżenie

 

Jeśli Wasza skóra nie potrzebuje ekstra dawki nawilżenia… to zazwyczaj znaczy, że potrzebuje, ale jeszcze nie dała o tym znać! W obecnych czasach naprawdę ciężko jest spotkać kogoś, kto ma idealnie nawilżoną skórę bez sięgania po odpowiednie kosmetyki. Dlatego dołączamy do pielęgnacji ten krok, który wykonujemy jeśli nawet nie codzienne, to regularnie. Wśród naszych ulubieńców do wiosennej pielęgnacji przoduje Moisture symphony, ultra-nawilżający krem do twarzy. Nie tylko zapewni skórze nawodnienie, ale też pomoże je utrzymać na długo. A do tego ochroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych - to szczególnie istotne, kiedy nie wiemy, czy za godzinę nie powieje chłodem!

Krem nawilżający nakładamy chwilę po serum - kiedy już się ono wchłonie. I na tym etapie moglibyśmy się zatrzymać, gdyby nie ostatni, najważniejszy punkt programu, o którym absolutnie nie możemy zapomnieć, czyli…

Krok piąty - ochrona UV

 

Tak jest, ochrona UV powinna zacząć się już na wiosnę. A nawet w zimie. Albo już na jesieni… Próbujemy przez to powiedzieć, że niezależnie od pory roku, powinniśmy zawsze mieć w kosmetyczce produkt z odpowiednim poziomem ochrony przeciwsłonecznej.

 

Choć w zimnej połowie roku ilość promieniowania UVB, które do nas dociera, jest mniejsza niż w ciepłej połowie, to jednak nie jest pomijalna. To promieniowanie, w połączeniu z UVA, które dociera do nas w niezmiennej wartości przez cały rok, odpowiada za przedwczesne starzenie się skóry, degradację kolagenu i elastyny, oparzenia, rumienie… 

 

Idealnym sposobem na połączenie pielęgnacji i ochrony są kropelki Sun Drops - wyjątkowy kosmetyk, który zawiera organiczne filtry przeciwsłoneczne, odmładzający olej z orzechów kolumbijskich, składniki nawilżające, wyciąg z Buddleja Officinalis i absolutny hit - ekstrakt z żywych kamieni. Wśród efektów stosowania tego serum znajdziemy:

  • Odmłodzenie, rewitalizację i ujędrnienie skóry

  • Ochronę przed UV, ale także IR i HEV

  • Intensywne nawilżenie

  • Ochronę komórek skóry i poprawę mikrokrążenia

  • Zwiększenie syntezy witaminy D3 w skórze

Dopóki jeszcze nie ma upałów i słońce nie wspina się tak wysoko na niebie, możemy stosować Sun Drops SPF 30, szczególnie, jeśli ekspozycja słoneczna nie jest długa. Ale przy dłuższych wyjściach na słońce (majówka już tuż tuż!), i przede wszystkim w lecie, zdecydowanie lepiej sięgnąć po wyższą ochronę z Sun Drops SPF 50.

Wiosenna pielęgnacja - zrób to dla swojej skóry!

 

Wiosenne dbanie o skórę też jest ważne! Choć nie jest “za zimno” ani “za ciepło”, choć słońce nie dogrzewa tak mocno, a powietrze wokół nas nie jest tak suche jak jeszcze niedawno, wciąż warto mieć w zanadrzu odpowiednie kosmetyki, które zadbają o nasz promienny wygląd każdego dnia!

 
Posted in: Kosmetolog radzi